Czym pachnę wiosną i latem.

Witajcie,
     Dziś taki szybki post odnośnie moich ulubionych wiosenno-letnich zapachów. Nie jest ich dużo, niektóre z zapachów mam już od bardzo długiego czasu, jednak nie przedłużając przejdźmy do konkretów. 
     Pierwszym moim ulubionym zapachem jest kupiona w tamtym roku „Puma Jam”. Jest to iście wakacyjny zapach, kojarzy mi się z morzem, plażą i imprezami na piaszczystej plaży. Jest to zapach łączący w sobie nuty egzotycznego  ananasa i ciepłych drzewnych tonów. 
Jedynym minusem tego zapachu jak dla mnie jest jego trwałość. Nie wiem czy to tylko ja tak mam, ale po spryskaniu się po paru godzinach mam wrażenie, że zamach gdzieś się kompletnie ze mnie ulotnił. 


     Drugim zapachem, który uwielbiam stosować wiosną i latem jest „Esprit. Life by Esprit”. Powiem krótko – uwielbiam ten zapach! Ten zapach kojarzy mi się w 100% z wakacjami. Jest świeży, orzeźwiający, dodający energii. Zapach łączy w sobie nuty pomarańczy, zielonego jabłka, muszkatu, białego kardamonu, anyżku, a wszystko to utulone nutą białej ambry, grejpfruta i drewna teak. 
     Zapach utrzymuje się bardzo długo, jest wydajny. Bardzo często zakładając koszulkę na drugi dzień po spryskaniu się tymi perfumami nadal czujemy je. Szczerze bardzo polecam. 


     Kolejnym moim ulubionym zapachem na sezon wiosenno-letni jest zapach Antonio Banderasa „Blue Seduction”. Jest to bardzo nowoczesny zapach, który łączy w sobie nutę wody i nuty drzew z Amazonii.  Zapach ten nie pozwala przejść obojętnie koło osoby pachnącej Blue Seduction. Moim zdaniem jest to zapach bardzo uwodzicielski. Jest bardzo trwały, czuć go po całym dniu a nawet i na drugi dzień. Jego zaletą jest zapewne też to, że gdy się troszkę ulotni jest jeszcze ciekawszy. Niestety, ja już mam swój flakonik pusty, ale na pewno się jeszcze na niego skuszę. Jego cena nie jest wysoka, dlatego też można stosować go codziennie, na pewno nie odczujemy tego tak na naszym portfelu, jak w przypadku używania  innych, znacznie droższych perfum. 


     Czwartym z kolei moim faworytem na wiosnę i lato jest „Kenzo Air”. Zapach łączy w sobie takie nuty jak bergamotka, anyżek, olejek z wertiwera, hawajski wertiwer i amber. Jest to zapach idealny na dzień. Dla mnie kojarzy się on z czystością i  świeżością.  Zapach również jest bardzo wydajny.



     Wszystkie prezentowane powyżej zapachy stosuję zazwyczaj na dzień. Ich cen niestety już nie pamiętam.  Na nocne wyjścia w sezonie wiosenno-letnim jak i jesienno-zimowym jestem wierny od paru lat jednemu zapachowi, pisać dlatego też o nim nie będę, bo zapewne zdecydowana większość wie jak pachnie. A mowa oczywiście o perfumach Paco Rabanne „1 Million”. Jak dla mnie zapach idealny na wieczór. Osobiście czuję się w nim idealnie. 


Pozdrawiam Wszystkich i miłego weekendu życzę ;]

4 komentarze:

  1. Przyznam się szczerze,że zawsze mi się podobał Blue Seduction ale nigdy go nie kupiłem :) Co do reszty to nawet nie wiem jak pachną :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam zapachy perfum. Wszystkie Kenzo są dla mnie idealne, ale Air na mojej skórze bardzo szybko się ulatnia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za komentarz i podpowiedz:)

    Super blog:) A co do zapachów wszystkie są świetne jednak Paco Rabanne jest według mnie idealny zarówno na wieczór jak i dzień:)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ponownie

    themalestreet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. co do "ulatniania się" zapachu - nie czujesz go, bo się do niego przyzwyczajasz. ale podejrzewam, że zapach nadal się unosi. a dla pewności zawsze możesz kogoś zapytać:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Po mojemu by Paweł O. , Blogger