GLOSSYBOX MAN - podsumowanie trzech edycji.

Witajcie,
     Dziś wpadam do Was z małym podsumowaniem dotychczasowych pudełek GB Man.
     Może wiecie, a może nie wiecie, ale jak nie wiecie to już wiecie, że do tej pory w Polsce ukazały się 3 edycje męskiego pudełka GB. Łącznie do przetestowania dostaliśmy 18 produktów.

     W dzisiejszym poście chciałbym przedstawić Wam i zrecenzować pokrótce produkty, które mnie zachwyciły i zwróciły moją uwagę w sposób szczególny. Z kolei produkty, o których nie wspomnę tu dziś po prostu mnie nie zachwyciły, nie sprawdziły się lub po prostu okazały się totalnym „szitem”.
     Jeśli macie ochotę zobaczyć co znalazło się w poszczególnym pudełku to poniżej zostawiam Wam linki:
I Pudełko  --->  TU
II Pudełko  ---> TU
III Pudełko  ---> TU

     Z pierwszego pudełka zachwyciło mnie chyba najwięcej produktów, bo aż 4.

     Pierwszym z nich był balsam do ciała firmy „BIOLIQ”. Bardzo fajny balsam, szybko się wchłaniał, bardzo dobrze nawilżał skórę i co najważniejsze nie zostawiał na skórze tłustej i lepiącej powłoki. Jak dla
mnie bardzo dobry produkt i z czystym sumieniem mogę polecić.

    







     Drugim produktem, który bardzo mi przypadł do gustu, w szczególności za zapach była pionka do kąpieli z firmy „ORGANIQUE”. Może nie był to produkt, który należał do tych bardzo wydajnych, ale jego zapach rekompensował wszystko. Fajny gadżet na wypróbowanie, ale jeśli chciałby go regularnie używać to niestety, ale cena nie zachęca.






     Trzecim produktem, który również odebrałem na plus, była próbka perfum CK Encounter. Bardzo przyjemny zapach. W moim przypadku idealnie sprawdził się wiosną i latem.










  Czwartym produktem i chyba najcudowniejszym była próbka kremu pod oczy firmy „NUXE MEN”. Co tu dużo pisać, jak dla mnie strzał w dziesiątkę, odkrycie jak do tej pory mojego idealnego kremu pod oczy. Po zużyciu próbki od razu zaopatrzyłem się w produkt pełnowymiarowy. Bardziej szczegółową recenzję możecie przeczytać TU








     Jeśli chodzi o drugie pudełko to niestety jego zawartość nie była tak spektakularna jak zawartość pudełka pierwszego. W edycji wiosennej GB moje serce zdobyły tylko dwa produkty.


     Pierwszym produktem był energizujący żel do mycia twarzy formy „TOŁPA”. Bardzo przyjemny i orzeźwiający żel. Idealnie sprawdził się wiosną i latem kiedy o poranku potrzebowałem natychmiastowego
orzeźwienia i rozbudzenia. Plus za bardzo przyjemny zapach.
     







Z kolei drugim produktem, który podbił moje serce była próbka balsamu po goleniu firmy „LIERAC”. Z czystym sumieniem oznajmiam, że to bardzo dobry produkt. Idealnie łagodzi skórę po goleniu, szybko się wchłania, nie podrażnia dodatkowo i co najważniejsze dla mnie w przypadku wszystkich kosmetyków do twarzy nie pozostawia tłustego filmu. Bardzo gorąco polecam.



    




  Z trzeciego  letniego pudełka przypadły mi z kolei do gustu 4 produkty.


     Pierwszym z nich jest suchy szampon „BATISTE”. 
Co tu dużo pisać, jeśli nie mamy czasu na umycie
włosów lub potrzebujemy szybkiego ich odświeżenia to jest to fantastyczna alternatywa.
     









Drugim produktem jest krem energetyzujący z „DERMIKI”. Bardzo fajny i dobrze nawilżający krem.
Używam go przeważnie na noc. Krem szybko się wchłania.  Rano skóra jest miękka i  dobrze nawilżona.









     Trzecim produktem, który mogę polecić z czystym sumieniem, są dezodoranty marki „HUMMEL”. Jeśli ktoś ma ochotę dowiedzieć się czegoś więcej zapraszam na moją recenzję TU.











    
Czwartym i ostatnim produktem, który przypadł mi do gustu i mojej skórze jest balsam po goleniu firmy „PAT&RUB”. Bardzo fajny balsam, rewelacyjnie radzi sobie z podrażnieniami po goleniu, łagodzi je i dodatkowo fajnie nawilża naszą skórę. Jedynym jego minusem jest zapach. Osoby, które nie tolerują mocno ziołowych zapachów mogą go nie zaakceptować. Ja muszę przyznać, że troszkę już przywykłem do tego zapachu, ale tylko troszkę. Na szczęście szybko się ulatnia.






     To na tyle jeśli chodzi o produkty, które przypadły mi i mojej skórze do gustu z trzech dotychczasowych pudełek GlossyBox Man. Jak widzicie nie jest ich spektakularnie dużo, ale jeśli zapytacie  mnie czy warto zamawiać te pudełka ? Warto. Mimo, że może tak się zdarzyć, że spodoba nam się tylko jeden, dwa produkty to bardzo fajnie jest przetestować inne marki i wyrobić sobie swoją własną opinię. A może uda Wam się znaleźć swój produkt idealny, tak jak było w moim przypadku i genialnego kremu pod oczy NUXE.

Pozdrawiam :]

9 komentarzy:

  1. Dziękuję za komentarz! Też mam nadzieję, że lato będzie trwało i trwało ;)
    Pozdrawiam
    http://mateuszpater.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajny blog :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. będe musiała rozwazyć zakup Tołpy:) bardzo lubię ich kosmetyki, męzowi pewnie podpasują:)

    OdpowiedzUsuń
  4. niektóre produkty napewno przypadna do gustu mojemu lubemu- dzieki za recenzje:)
    obserwuje:)
    zapraszam do mnie- cosszykownego.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet nie wiedziałam, że jest glossybox dla facetów! :D perfumy CK to ja uwielbiam:) może na dzień chłopaka sprawie je swojemu facetowi :P

    www.blond-yasmin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wbrew pozorom dziękuję Ci za te recenzje kosmetyczne, bo mój narzeczony ostatnio prosił mnie o jakieś fajne zakupy kosmetyczne i zagiął mnie strasznie, bo nie znam się na tym kompletnie;) więc dla mnie ten post jak najbardziej jest baardzo przydatny:)

    Pozdrawiam Pawełku:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się przydał. Wszystko co opisałem polecam, o reszcie nie wspomniałem bo dla mnie okazała się kompletnym badziewiem lub po prostu nie warto było o tym pisać.

      Usuń
  7. Nigdy bym nie pomyślała, że facet polubi suchy szampon, a tu proszę, jakie zaskoczenie :) Przyznam, że nie spotkałam jeszcze takiego mężczyzny, który lubiłby powłoczkę na twarzy czy jakąkolwiek inną warstwę - zawsze musi być szybkie wchłonięcie. Skąd ta niechęć? Czasami ta powłoczka działa otulająco i kojąco, nie zawsze jest to złe.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Po mojemu by Paweł O. , Blogger