Ulubieńcy - Styczeń 2016

FASHION


W moim modowym podsumowaniu roku 2015 pisałem, że w nadchodzącym roku mam zamiar inwestować rzeczy z dobrych materiałów... cofnijmy się jednak kilka miesięcy wstecz. Kiedy zobaczyłem w kolekcji Zary skórzaną kurtkę z frędzlami mówię sobie "kur... muszę ją mieć" jednak mój entuzjazm ostudziła cena - 699 zł., mówię "WTF? nie ma opcji żebym tyle zapłacił za kurtkę". I stwierdziłem, że cierpliwie poczekam do wyprzedaży. Jakież było moje zaskoczenie kiedy w cenie niewiele ponad 400 zł. udało mi się UWAGA! kupić nie jedną a DWIE te same kurtki tylko w dwóch różnych kolorach - czarnym i brązowym. Czasami warto poczekać trochę.  Mój rok inwestycji w dobrą jakość zaowocował właśnie w dwie piękne kurtki. 




ZAPACH

     W kategorii "zapach" mam Wam do polecenia dwa. Jeden "na siebie" a drugi do mieszkania.

     Zacznijmy jednak od zapachu "na siebie". Bez najmniejszego zastanowienia moim ulubieńcem stycznia jeśli chodzi o perfumy były to "Trussardi A Way". Zapach bardzo świeży z wyczuwalnymi nutami drzewnymi, orientalnymi i owocowymi. Nuta głowy to bergamotka, cytryna i grejpfrut. Nutę serca z kolei tworzą akordy solarny, bryzy i zielonego jabłka. Głębokiego wyrazu nabiera dzięki paczuli, cashmeranu i wanilii. Jeśli chodzi o trwałość to zdecydowanie jest to jeden z tych zapachów, które utrzymują się długo. Wyciągając z szafy po kilku dniach ubranie spryskane wcześniej tymi perfumami zapach nadal czuć. Gorąco polecam powąchać jak będziecie mieć okazję.

     Jeśli chodzi o zapach do domu to cały styczeń gościł u mnie zapach "Mahogny Teak Wood" a to wszystko za sprawą jednych z moich ulubionych świeć firmy Bath and Body Works. O samych świecach pisać nie będę bo to z pewnością temat na oddzielny post. Dziś skupmy się na zapachu, o którym wspomniałem na początku. Mahogany Teak Wood to zdecydowanie zapach męski i jak dla mnie bardzo elegancki. Jeśli chodzi o nuty zapachowe to bez wątpienia jest to zapach, w którym wyczujemy nuty drzewne, mahoniu, cedru. Idealnie wpisuje się w styczniową aurę kiedy za oknem sypie śnieg i skrzypi mróz.




MUZYKA









INNE

     Jeśli chodzi o kategorię "inne" to bez wątpienia ulubieńcem stycznia i zapewne kolejnych 11 miesięcy jest mój planer od Made To Plan. Długo szukałem odpowiedniego planera a na rynku mam wrażenie, że ostatnio jakiś wysyp różnego rodzaju planerów, kalendarzy jednak zawsze coś mi nie pasowało w nich. A to za duży rozmiar, a to za gruby, a to za drogi, a to za bardzo "skomplikowany" wewnątrz aż w końcu trafiłem na ten. Idealny. Klasyczny, minimalistyczny, elegancki, przejrzysty wewnątrz a do tego z możliwością spersonalizowania. Polecam.


Pozdrawiam :]

3 komentarze:

  1. dlatego własnie kocham wyprzedaże :) można kupić dużo dużo taniej ! tylko trzeba się nachodzić ;) dzięki za komentarz u mnie i zapraszam ponownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super kurtki i jestem pod mega wrażeniem planera, że też wcześniej o nich nie wiedziałam!

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Po mojemu by Paweł O. , Blogger